  |
Długo zwlekałem z publikacją i ogłoszeniem braku
odpowiedzi na mój list skierowany do biskupa Rzymu,
Papieża Benedykta XVI,
głowy KOŚCIOŁA RZYMSKO - KATOLICKIEGO, kardynała. Josepha Ratzingera.
(zdjęcie obok)
- Zwlekałem, ponieważ fakt zignorowania mojej korespondencji do lidera
organizacji, której jestem pełnoprawnym członkiem, będzie miał ogromny
wpływ na wybór mojego kierunku działania. Będzie miał ogromny wpływ na
dalsze moje życie. Stawia, bowiem on pod znakiem zapytania sensowność
mojej przynależności do wspólnoty, której kierownictwo, ukrywa pracowników
deprawujących seksualnie dzieci, walczy z ofiarami tych seksualnych
przestępstw i odmawia ofiarom prawa do walki z niesprawiedliwością jaka
ich spotkała, z rąk tych, którzy powinni ich chronić.
- Skandaliczna postawa Kościoła Katolickiego, wbrew obietnicom i przyrzeczeniom
w dalszym ciągu, powoduje prześladowanie ofiar, a księży pedofilów,
przestępców - wynagradza. Milczenie papieża Benedykta XVI w sprawie
wykorzystywania ministrantów Zakroczymskich przez ks. Czesława Maciaszka,
jest jeszcze tego jednym dowodem. |
|
|
- Papież, najwyższy autorytet
moralny Kościoła Katolickiego, który
jednym listem, jednym zdaniem,
mógłby spowodować zdjęcie z nas,
ofiar seksualnego wykorzystania,
poczucia brudu i winy - odmawia
uczynienia tego.
- Papież, najwyższy autorytet
moralny Kościoła Katolickiego, który
mógłby spowodować, że reszta naszego
zmarnowanego życia z cierpienia
spowodowanego przez księdza pedofila
i drakońskiego dekretu "Crimen
Solititationis" - mogłaby być
zamieniona na bardziej światlejsze,
przejrzystsze i spokojniejsze życie
- odmawia nam tego.
- Papież, najwyższy autorytet
moralny Kościoła Katolickiego, głowa
instytucji, której pracownicy
odpowiedzialni są za, rujnowanie życia
tysięcy niewinnych, młodych serc z
premedytacją, depcze wołanie o
odrobinę sprawiedliwości i
uporczywie odmawia życia w godności
-
ludziom skrzywdzonym.
- Papież, najwyższy autorytet
moralny Kościoła Katolickiego, który tak często wypowiada
słowa pokoju - nie wyraża zgody na
ten pokój, dla ofiar księży
pedofilów.
- Papież, najwyższy autorytet
moralny Kościoła Katolickiego,
oficjalnie staje po stronie nie
skrzywdzonych, a tych co krzywdzą.
W odpowiedzi na Twoje
milczenie, odmowę przeprosin i
zdjęcia ze mnie, poczucia winy -
życzę Ci, Papieżu Benedykcie XVI,
Kardynale Josephie Ratzingerze, abyś
do końca swoich dni, ani na chwilę
nie mógł wymazać ze swojej pamięci,
biednych, upodlonych i niszczonych
przez lata, chłopców z Parafii
Zakroczym.
Abyś do końca swoich dni, ani na
chwilę nie mógł zapomnieć tych, co
jeszcze żyją i tych, którzy
przedwcześnie ze zgryzoty, umarli.
Abyś do końca swoich dni, nosił na sobie ciągłe poczucie
winy - tak jak ja, je noszę.
Abyś do końca swoich dni, czul się
"brudnym" - tak jak ja,
się czuję.
Abyś do końca swoich dni, nie zaznał
wewnętrznego spokoju - tak jak ja,
go nie doznaję.
Ksiądz pedofil nie okradł mnie z
wiary - Ty, papieżu Benedykcie
XVI i Twoi bezduszni biskupi to
uczynili.
Niech te słowa człowieka
skrzywdzonego, towarzyszą Ci
nieustannie, w dzień i w nocy,
aż do końca dni Twoich.
Wincenty
Szymański
Toronto, 29
marca 2008
|